Czy strajkujący scenarzyści i aktorzy wygrali walkę ze sztuczną inteligencją?
Scenarzyści od pewnego czasu walczą o uregulowanie kwestii wykorzystania sztucznej inteligencji podczas pracy twórczej. Wskazują m.in. na potrzebę dobrowolnego decydowania o używaniu sztucznej inteligencji przez twórcę oraz na kwestię ochrony gotowych scenariuszy przed wykorzystaniem ich bez zgody do trenowania AI. Aktorzy natomiast zwracają uwagę na problematykę potencjalnego bezprawnego wykorzystania ich wizerunku do generowania filmów.

Jakiś czas temu napisałam tekst dotyczący strajku scenarzystów i aktorów, podczas którego artyści zwrócili szczególną uwagę na kwestię AI. Wśród postulatów pojawiał się nie tylko temat wynagrodzeń, ale także problematyka ryzyka związanego z redukcją etatów, generowaniem przez algorytmy scen z wykorzystaniem wizerunku aktorów oraz nieuprawnionym włączeniem dzieł do zbiorów służących do nauki sztucznej inteligencji. Strajk zakończył się wstępnym porozumieniem, w którym szczególną uwagę poświęcono także wykorzystaniu AI.
- Scenarzysta nie może zostać zmuszony do używania sztucznej inteligencji
- Gotowe scenariusze nie mogą trafić bez zgody twórcy do baz rozwijających AI
- Wizerunek nie może być wykorzystany bez zgody aktora do generowania filmów
- Brak przejrzystych regulacji prawnych dotyczących AI jest niebezpieczny dla wszystkich
Scenarzysta nie może zostać zmuszony do używania sztucznej inteligencji
W przypadku pracy scenarzystów sztuczna inteligencja mogłaby posłużyć do wspomagania procesu twórczego. Istotne jest jednak to, że nie każdy twórca ma ochotę z niej korzystać. Scenarzyści chcieli zastrzec sobie prawo do samodzielnej decyzji, czy AI ich zdaniem będzie pomocne w przypadku danego projektu. Odgórne wymuszanie na scenarzystach pisania wspomaganego przez sztuczną inteligencję w celu skrócenia czasu pracy, zmniejszenia jej kosztów czy redukcji liczby zatrudnionych twórców to ryzyko związane z rozwojem algorytmów AI.
Porozumienie w tej sprawie zawiera zapis o dobrowolności wykorzystania sztucznej inteligencji przez scenarzystę w toku pracy twórczej. Jednakże twórcy nie mogą zostać zobligowani w kontrakcie do posiłkowania się AI.
Gotowe scenariusze nie mogą trafić bez zgody twórcy do baz rozwijających AI
Sztuczna inteligencja wykorzystuje duże bazy danych w procesie uczenia się. Algorytmy potrzebują zatem pewnego rodzaju wzorów. W przypadku tworzenia scenariuszy użytecznymi danymi mogłyby być scenariusze przygotowane przez scenarzystów. Wygenerowany przez sztuczną inteligencję tekst będzie mógł zostać wykorzystany w trakcie tworzenia filmu, jeżeli nie naruszy on praw twórców utworów, z których AI czerpie informacje. Gdyby jednak okazało się, że w świetle prawa sztuczna inteligencja utworzy plagiat lub dzieło zależne, bez problemu można taką treść odrzucić i wygenerować kolejną.
Strajkujący nie chcieli jednak, aby ich twórczość stawała się podstawą do opracowania zbiorów danych służących do rozwijania sztucznej inteligencji. Nie chcą oni bowiem zgodzić się na optymalizowanie procesu tworzenia filmów, które w swojej istocie powinny stanowić przejaw twórczej działalności o indywidualnym charakterze. Dotyczy to każdego etapu: od koncepcji i scenariusza, po pracę na planie filmowym i na postprodukcji kończąc. Z tego powodu scenarzyści zażądali prawa do zawarcia w kontrakcie zakazu wykorzystania ich utworów do uczenia AI.
Wizerunek nie może być wykorzystany bez zgody aktora do generowania filmów
Dużym problemem dla aktorów w odniesieniu do sztucznej inteligencji w przemyśle filmowym jest wykorzystywanie ich wizerunku. W pierwszej kolejności zażądali oni zakazu bezprawnego tworzenia cyfrowych wizerunków i filmów je wykorzystujących, generowanych przez AI bez ich zgody. W dzisiejszych czasach bowiem z łatwością można przygotować film typu deepfake z wizerunkiem gwiazdy filmowej i dialogami podłożonymi przez AI, które imitują głos danej osoby. Tego typu produkcje mogą do złudzenia przypominać prawdziwe nagrania, chociaż zostały w pełni wygenerowane lub przerobione przez sztuczną inteligencję.
Aktorzy sprzeciwiają się wprowadzaniu zmian bez ich zgody oraz bezprawnemu wykorzystaniu ich wizerunku do generowania filmów z ich udziałem. Brak regulacji w tym zakresie narażałby ich na możliwość wdrażania nieautoryzowanych poprawek do filmu, które mogłyby znacząco modyfikować ich pracę.
Brak przejrzystych regulacji prawnych dotyczących AI jest niebezpieczny dla wszystkich
Nie można zapominać, że bezprawne wykorzystanie grafik, tekstów czy wizerunku w kontekście algorytmów AI to problem nie tylko artystów. Wizja możliwości utworzenia deepfake z wizerunkiem dowolnej osoby dobitnie obrazuje, w jak niepewnej rzeczywistości zaczynamy się poruszać. Świadomość, że wiarygodnie wyglądający film może być przeróbką, jest czynnikiem podważającym poczucie bezpieczeństwa każdego z nas. Nietrudno bowiem wyobrazić sobie atak typu spear phishing z wykorzystaniem sztucznej inteligencji podszywającej się pod bliską osobę, która prosi o szybki przelew blik. Taka sfałszowana prośba może pojawić się w formie nie tylko tekstowej, ale także głosowej lub audiowizualnej. Więcej na temat spear phishing można znaleźć tutaj. Uregulowanie kwestii wykorzystania sztucznej inteligencji to ważne zadanie, którym należy się zająć zanim algorytmy AI staną się jeszcze bardziej dostępne.


