Nowe technologie,  Sztuczna inteligencja (AI)

Sztuczna inteligencja jako inkluzywne wsparcie osób z niepełnosprawnościami

Sztuczna inteligencja może służyć jako asystent dostępności. Jednak asystent AI może być pomocny dla wszystkich ludzi bez względu na ich cechy i doświadczenia, co stanowi podstawę inkluzywności. O jego funkcjonalnościach swobodnie będą mogły porozmawiać osoby z niepełnosprawnościami z tymi, którzy nie mają takich samych doświadczeń. Rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji mogą stanowić wspólne doświadczenia, które łączą osoby w różnych sytuacjach życiowych.

W ostatnim czasie Google przedstawiło możliwości swojej sztucznej inteligencji Gemini podczas Google I/O 2024. Wśród różnych rozwiązań mogliśmy zobaczyć, jak w praktyce działa Gemini w roli asystenta AI. Dzień wcześniej swoje rozwiązanie pokazało OpenAI, omawiając multimodalny GPT-4o. Obie konferencje miały na celu zainteresowanie specjalistów narzędziami, jednak beneficjentami wdrażanych zmian oraz rozwoju AI koniec końców będą zwykli użytkownicy. Wśród nich są też ci, którzy czasowo lub na stałe mierzą się z trudnościami. Te trudności to wynik w znacznej mierze projektowania świata w zgodzie z potrzebami pełnosprawnych i zdrowych osób.

Problemem jest niedostosowanie do potrzeb

Osób z niepełnosprawnościami w Polsce jest około 5,4 mln i stanowią 14,3% ludności kraju. Więcej można znaleźć na stronie Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych. Oczywiste jest, że większość mieszkańców Polski to ci, którzy nie doświadczają bezpośrednio niepełnosprawności, chociaż mogą pośrednio znać ten temat ze względu na swoich bliskich, przyjaciół i znajomych. Świat jest skonstruowany w zgodzie z potrzebami większości. W efekcie często osoby z różnymi niepełnosprawnościami muszą pokonywać liczne bariery, aby uniknąć marginalizacji lub wykluczenia. Ale nie tylko one. 

Problemem w przypadku osób z niepełnosprawnościami jest niedostosowanie rzeczywistości do ich potrzeb. Jeżeli tak spojrzymy na ten temat, to od razu dostrzeżemy, jak wiele mamy do zrobienia w kwestiach dostępności przestrzeni publicznej czy usług. Nie sprawimy, że każda osoba z niepełnosprawnością będzie funkcjonować jak ci, którzy nie doświadczają tego typu trudności. Możemy jednak zmieniać świat tak, aby niepełnosprawność nie była dotkliwą barierą. W tym pomagają szeroko rozumiane technologie (w tym urządzenia medyczne), na różne sposoby. Tutaj również możemy dostrzec istotne znaczenie sztucznej inteligencji. To nie oznacza, że problemy osób z niepełnosprawnościami znikną, ale stworzymy bardziej bezpieczną i sprzyjającą rozwojowi przestrzeń.

Dostępność leży w interesie każdego

Bardzo nie lubię narracji typu: biedne osoby z niepełnosprawnościami i my pełnosprawni, którzy powinniśmy pomóc. Często zapominamy, że te same udogodnienia są istotne dla szerszego grona. Każdy, komu przytrafiła się czasowa choroba wpływająca na mobilność lub kontuzja wymagająca skomplikowanej terapii, wie, że przestrzeń publiczna nie jest dostosowana do takich sytuacji. Nie wspominamy również zbyt często o tych, którzy żyją z diagnozą (np. stwardnienia rozsianego). Chociaż takie osoby funkcjonują jako pełnosprawne i stosują terapię, która pozwala im uniknąć pogorszenia stanu zdrowia, to z pewnością miewają różne wizje przyszłości. Dla nich świadomość, że potencjalnie postępująca choroba nie musi oznaczać wykluczenia, to istotny czynnik pozwalający zmierzyć się z trudnymi myślami.

Nie chodzi mi o to, że teraz każdy powinien na siłę wyciągać kogoś z niepełnosprawnością lub w chwilowym kryzysie z domu, ponieważ jest to indywidualna decyzja takiej osoby. Zwracam tylko uwagę, że powinniśmy budować przestrzeń w rozumieniu psychologicznym, społecznym, technologicznym oraz architektonicznym, która stwarza dobre warunki do podejmowania decyzji i codziennego funkcjonowania. Warto pamiętać, że dostępność leży w interesie każdego z nas.

AI rozwiąże tylko część problemów

Sztuczna inteligencja nie podejmie decyzji o przeprowadzeniu prac remontowych, które zwiększą dostępność przestrzeni publicznej. Bezkrytyczne poleganie na niej w przypadku niepełnosprawności też jest niewłaściwe. To oznacza, że wykorzystanie różnych technologii jedynie w pewnym zakresie poprawia sytuację, jednak już teraz istotnie ułatwia życie osobom z niepełnosprawnościami. Ktoś, kto nie ma doświadczeń z trudnościami tego typu, prawdopodobnie nawet nie zastanawia się, jak ważna jest opcja udostępnienia własnej lokalizacji, głosowego wybrania numeru i połączenia się z kimś, kto mógłby pomóc w określonej sytuacji. Z pewnością inaczej też postrzega rolę mapy. Jeżeli doskonale widzi oraz nie doświadcza ograniczeń ruchowych, ma również inne doświadczenia dotyczące czytania i pisania komentarzy w mediach społecznościowych.

Część tych problemów już teraz rozwiązują aplikacje skoncentrowane na zwiększaniu dostępności. Sztuczna inteligencja z pewnością mogłaby te możliwości nie tylko usprawnić, ale także rozszerzyć na rzeczywistość, która nas otacza. AI mogłaby wspierać w pełniejszym uczestniczeniu w życiu społecznym i kulturalnym, pomagać w codziennych obowiązkach. Narzędzia tego typu to potencjalnie nowa jakość w temacie dostępności. Co prawda aplikacje bazujące na sztucznej inteligencji nie zastąpią asystenta człowieka czy psa przewodnika, ale mogłyby stanowić dodatkowe wsparcie, którego celem jest podnoszenie jakości życia. Inkluzowość to bowiem szersze zjawisko niż tylko pokonywanie barier architektonicznych. 

AI jako narzędzie łączące wszystkich bez względu na cechy i doświadczenia

Jak widać sztuczna inteligencja może pomagać osobom z niepełnoprawnościami w codziennym funkcjonowaniu, także w pracy. Oczywiście ta sama genAI wesprze każdą inną osobę. Obecnie dostępność w przypadku aplikacji czy stron, to pewnego rodzaju dostosowanie specjalnie do potrzeb określonych użytkowników, w tym wypadku tych z niepełnosprawnościami. Często oznacza również tworzenie osobnych rozwiązań o zwiększonej dostępności lub zwiększających dostępność. W efekcie powstaje swoista tendencja do segregowania ludzi na tych z niepełnosprawnościami i bez nich. O ile osoby z niepełnosprawnościami mogą swobodnie porozmawiać między sobą o aplikacjach ułatwiających im życie, o tyle taka rozmowa z kimś, kto nie jest w temacie, bywa problematyczna. Osoby z niepełnosprawnościami muszą najpierw wdrożyć niepoinformowanego rozmówcę w to, czym są i jak działają aplikacje zwiększające dostępność. Nakreślenie kontekstu jest czasochłonne, co wyklucza krótką i luźną wymianę zdań. Taka rozmowa w pewnym sensie jest niecodzienna.

Trudno jest mi sobie wyobrazić większą inkluzywność niż ta, w której jedno narzędzie AI na równi wspiera wszystkich. Tym samym – o jego możliwościach może swobodnie porozmawiać osoba z niepełnosprawnością z kimś, kto nie doświadczył odczuwanych przez nią barier. To podobna sytuacja do tej, w której w windzie spotyka się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim z dobrze znaną koleżanką lub kolegą z pracy. Czekając na windę, można razem ponarzekać, że długo nie przejeżdża, czy pożalić się na windę podczas robienia kawy w firmowej kuchni. Rozmowy tego typu łączą i akcentują podobieństwa. Przebiegają też całkiem swobodnie, gdyż wszystkie osoby znają urządzenie, jakim jest winda. Nikt nie zdziwi się, widząc taką sytuację, ponieważ jest ona zwyczajna. Tak samo mogłaby wyglądać rozmowa o codziennym wykorzystaniu asystenta lub asystentów AI dostępnych dla wszystkich bez względu na ich indywidualne cechy i doświadczenia.

Potrzeba szerszego wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami

Rozważając wykorzystanie sztucznej inteligencji do wspierania osób z niepełnosprawnościami, należy przeanalizować bieżącą sytuację. Obecnie w wielu krajach UE możliwe jest skorzystanie z asystenta, jednak w praktyce wiąże się to z wieloma ograniczeniami. Przede wszystkim najczęściej pomoc osoby świadczącej usługi asystenta jest limitowana czasowo, ponieważ zapotrzebowanie zdecydowanie przewyższa możliwości. Kolejnymi kwestiami są: ograniczenie w zakresie świadczonej pomocy oraz udzielanie jej tylko wybranym osobom z niepełnosprawnościami. W efekcie wielu nie może skorzystać z takiego wsparcia.

W przypadku osób niewidomych i niedowidzących rozwiązaniem w codziennym funkcjonowaniu, oprócz wsparcia drugiego człowieka, jest korzystanie z pomocy psa przewodnika. Pies pozwoli przejść z punkty A do punktu B, nie spełnia zatem roli asystenta, który włącza osobę niewidomą lub niedowidzącą w inne aspekty korzystania z przestrzeni publicznej niż tylko przejście z jednego miejsca do drugiego. Co więcej, tutaj barierą są zasoby. Co prawda w Polsce możliwe jest nieodpłatne otrzymanie psa z odpowiednimi certyfikatami od fundacji. Jednak jego wyszkolenie jest czasochłonne. Ograniczona liczba ośrodków zajmujących się bardzo trudny procesem przygotowania psa do tej pracy, a także poziom skomplikowania procesu powodują, że wielokrotnie oczekuje się latami na takiego czworonoga. W efekcie osoby niewidome i niedowidzące muszą sobie radzić w inny sposób.

Podkreślę jeszcze raz, że asystent AI nie zastąpi człowieka lub psa przewodnika, ale może poprawiać jakość życia w innych obszarach. Skoro pomoc w tym zakresie jest limitowana, to skupia się na zaspokojeniu niezbędnych i podstawowych potrzeb. Te związane z samorozwojem i samorealizacją, takie jak uczestniczenie w życiu kulturalnym czy rozwój w życiu zawodowym, w pewnym zakresie mogłaby wspierać sztuczna inteligencja. Asystent AI będzie również pomocny podczas wykonywania codziennych obowiązków.

Google od dawna koncentruje uwagę na osobach z niepełnosprawnościami

Z pewnością poruszanie tematów dotyczących jakiejkolwiek inkluzywności przez firmy zawsze rodzi pytania o to, ile w tym działaniu jest szczerych intencji, a ile biznesu. Tutaj muszę przyznać, że Google od dawna podejmuje różne działania w kierunku poprawy dostępność, czego przejawem są funkcjonalności Google Maps. Już w 2016 roku właściciele firm mogli wskazywać, czy ich siedziby są dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Z jednej strony – osoby z niepełnosprawnościami i ich bliscy otrzymują w ten sposób informację, jak planować wyjście przykładowo do restauracji. Z drugiej – zachęca to właścicieli biznesów do zwracania uwagi na te kwestie. Z czasem tego typu dane w Mapach Google zaczęli także przekazywać użytkownicy, dzięki czemu możliwa stała się weryfikacja deklaracji firm publikujących swoje wizytówki. 

Naturalnym jest zwrócenie uwagi na kolejne możliwości, które otwierają się dzięki asystentowi AI. Sztuczna inteligencja może bowiem służyć jako asystent dostępności i w pewnym zakresie poprawiać jakość życia. Przede wszystkim jest to narzędzie, które łączy, ponieważ może wspierać nie tylko osoby z niepełnosprawnościami.