Marketing i strategia,  Sztuczna inteligencja (AI)

Asystent AI jako sposób na przełamanie blokad twórczych przy pisaniu tekstów

Sztuczna inteligencja nie musi generować bezpośrednio tekstu. Może stanowić wsparcie w procesie pisania treści. Asystent AI podpowie synonimy, antonimy, pozwoli znaleźć słowo, które mamy na końcu języka. Wskaże też, czy istnieje pojęcie odnoszące się do zjawiska, które opisujemy. Pozwoli elastycznie ćwiczyć kreatywność, a także wzbogaci tekst o różne perspektywy.

Przeciążenie informacją

Generatywna sztuczna inteligencja w kontekście tworzenia tekstów bardzo często prezentowana jest jako sposób na szybkie pozyskanie gotowych artykułów, raportów i innych treści, które mogłyby zostać opublikowane. Tymczasem genAI może być świetnym wsparciem w procesie twórczym dla dziennikarzy, analityków piszących raporty, copywriterów, specjalistów do spraw marketingu, twórców scenariuszy i pracowników naukowych. Każda osoba, pisząca dużo tekstów, doskonale zna problemy związane z blokadami twórczymi. Nie bez powodu powstało tak dużo grup wsparcia, których celem jest nie tylko motywowanie do rozwoju, ale również pokonywanie trudnych momentów. Dostępne dla wszystkich użytkowników narzędzia AI, mogą bezpiecznie i efektywnie wspierać autorów tekstów, w przypadku codziennych trudności oraz tych bardziej skomplikowanych problemów twórczych.

Słowo na końcu języka

Komu nie zdarzył się problem słowa na końcu języka? Najgorsze uczucie, gdy pisząc, nagle nie możemy przypomnieć sobie jakiegoś terminu, który dobrze znamy. Oczywiście rozwiązaniem jest przeszukiwanie słowników lub Internetu. To jednak zajmuje trochę czasu. Tutaj pomoc genAI jest nieoceniona.

Prompt dla chatbota lub asystenta AI może być bardzo krótki, typu: „takie zjawisko, że ludzie dostrzegają w chmurach jakieś obiekty, np. psy, koty, co to jest?”. Poprawną odpowiedź „pareidolia” otrzymamy od genAI w pierwszej lub kolejnej odpowiedzi. Może bowiem zdarzyć się, że jakiś chatbot nie do końca poprawnie odczyta tak krótki prompt. Wystarczy tylko napisać: „nie o to mi chodziło, tylko o to, że ludzie postrzegają chmurę jako psa”. Proces złożony nawet z dwóch pytań jest i tak krótszy niż przeszukiwanie Internetu w celu znalezienia „zagubionego” wyrazu.

Najlepsze jest to, że nauczyłam się takiego zastosowania genAI od sceptyka, który znalazł takie wykorzystanie dla sztucznej inteligencji. Czasami trzeba sprawdzić rozwiązanie, aby się przekonać. W każdym razie to naprawdę działa i pozwala zaoszczędzić trochę czasu podczas pisania.

Poszukiwanie nowych pojęć i definicji

Oczywiście podobny zabieg możemy zastosować, gdy nie znamy jakiegoś pojęcia. Osobiście testowałam taki scenariusz tylko na potrzeby tego artykułu. Mam więc nieco mniejsze doświadczenie w tym zakresie. Wpisałam prompt: „jakie słowo opisuje to, że ludzie widzą w chmurach psy, koty, ludzkie twarze?”. Pierwsza odpowiedź była poprawna. Oczywiście użytkownik otrzymuje rozbudowane informacje, więc od razu może zapoznać się z definicją. Zawsze warto zweryfikować tego typu opisy u źródła, ale wykorzystanie chatbota lub asystenta AI i tak przyśpiesza cały proces. Dzięki sztucznej inteligencji wiemy bowiem, czego szukamy. 

Synonimy, antonimy

Pisząc teksty, często poszukujemy synonimów, a niekiedy także antonimów określonych słów. Staramy się bowiem unikać ciągłych powtórzeń. To w pewnym sensie nieuniknione, że każdy z nas ma prywatnie tendencję do ulubionych konstrukcji zdaniowych lub fraz. Jednocześnie w pracy z tekstem oczekuje się przezwyciężania tych ludzkich cech.

W tym wypadku chatboty czy asystenci AI są świetnym rozwiązaniem. Wystarczy wpisać „podaj mi synonimy słowa więcej”, albo „podaj mi antonimy słowa nieszczęśliwy”. Oczywiście efekty będą różne w zależności od konkretnego narzędzia AI oraz od momentu, w którym z niego skorzystamy. Mogą też się pojawić jakieś nieścisłości w rezultatach. Zakładając, że szukamy jednak inspiracji w znanym nam języku, a nie gotowej treści, z pewnością będzie to pomocne. Polecam przetestować kilka rozwiązań, chociaż osobiście do takich prac wybieram Gemini od Google. 

Różne role symulowane przez AI

Chatboty i asystenci AI świetnie symulują różne role. Wynika to ze specyfiki sztucznej inteligencji przygotowanej do tego typu zadań. W zasadzie cała rozmowa użytkownika z genAI to rodzaj symulacji. Doskonale wiemy bowiem, że sztuczna inteligencja nie posiada swojej osobowości czy cech ludzkich. Tym samym każda konwersacja jest swoistą rolą symulowaną przez program. Nawet rola asystenta AI to tylko pewnego rodzaju kreacja, która jest zrozumiała dla człowieka.

Jednocześnie twórcy AI dbają o to, aby symulacja tego typu była wiarygodna. Bazując na dużych zbiorach danych, sztuczna inteligencja potrafi generować tekst czy mowę, która imituje ludzki styl komunikacji. Jako użytkownicy możemy na to w pewnym zakresie wpływać. Przykładowo, korzystając z chatbota, jesteśmy w stanie podać mu prompt zawierający opis osoby, którą powinien zasymulować. Sztuczna inteligencja będzie w takiej sytuacji generować treści, które mogłaby napisać taka hipotetyczna osoba. Może to być przykładowo prośba o pytania, które ktoś mógłby zadać w określonej sytuacji: wywiad, rozmowa na jakiś temat.

W pracy twórczej nad tekstem tego typu wsparcie może być przydatne, gdy z różnych przyczyn musimy przygotować treść wymagającą zmiany perspektywy. Gdy po prostu szukamy jakiejś inspiracji. Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że twórcy zaangażowani w kreatywne pisanie radzą sobie z tego typu zadaniami bardzo dobrze i o wiele lepiej niż AI. Jednocześnie w tych gorszych chwilach przy jednoczesnych wyśrubowanych terminach z pewnością warto sięgnąć po dodatkową inspirację. Ta też pomoże tym autorom, którzy na co dzień pracują z tekstami o innym charakterze i odczuwają potrzebę dodatkowej stymulacji wyobraźni, aby utworzyć satysfakcjonującą treść.

Nie będę ukrywać, że bardzo lubię pracę z Gemini od Google i pod względem dopracowania tekstów to narzędzie daje duże możliwości. Wspiera też dobrze pracę koncepcyjną oraz kreatywne myślenie. Jednak muszę przyznać, że rozwiązania od OpenAI w symulowaniu „emocjonalnego wyrazu” są warte uwagi. Nie oznacza to, że ocena innych osób będzie identyczna jak moja. Być może ktoś stwierdzi, że tekst lepiej mu się dopracowuje z ChatGPT lub Microsoft Copilot, a z Gemini znajduje inspirację w zakresie przyjmowania różnych ról. Polecam sprawdzić w praktyce, co działa najlepiej.

Sztuczna inteligencja a koncepcja persony

Analizując powyższe informacje, można zadać pytanie o to, czy sztuczna inteligencja może być wsparciem w tworzeniu person na potrzeby design thinking lub pisania tekstów. Moim zdaniem odpowiedź brzmi: „i tak, i nie”. Wiem, że to najgorszy rodzaj odpowiedzi, ale jest ona poprawna w tym wypadku.

Z jednej strony bowiem uważam, że persony (a więc adresat treści lub rozwiązania) są zbyt ważnym aspektem pracy koncepcyjnej, aby powierzyć ich tworzenie w całości genAI. Z drugiej – sztuczna inteligencja może wspomagać proces ich opisu. 

Na początku rozpocznę od tego zakresu, w którym uważam, że sztuczna inteligencja nie jest najlepszym rozwiązaniem w procesie tworzenia person. Weryfikacja cech persony zawsze powinna następować na mocnych podstawach. Najlepszym sposobem jest zapoznanie się z osobą lub osobami, które dana persona będzie reprezentować. Tutaj oczywiście w przypadku design thinking najczęściej wykorzystywane są wywiady. Dla celów tworzenia treści wykorzystuje się dostępne badania oparte na statystyce i dane z analityki internetowej. Oczywiście podczas kreatywnej pracy niekiedy persona jest tworem wyobraźni i w takich przypadkach sztuczna inteligencja może wspomóc proces jej tworzenia. 

W sytuacjach, gdy jednak stawiamy na zewnętrzne podstawy tworzenia person (wywiady, badania), AI może być pomocna w procesie ich opisu. Podczas opisywania tego typu abstrakcyjnych osób, które reprezentują klientów, czytelników, użytkowników, możemy wykorzystać genAI do wygenerowania tekstu na podstawie informacji, które udało nam się pozyskać. Tym samym sztuczna inteligencja nie wykona za nas pracy koncepcyjnej, ale może usprawnić tworzenie jej efektów – a więc wspomóc proces pisania. Wystarczy w prompcie wpisać: „wygeneruj opis na podstawie poniższych danych [tutaj dane]” i poczekać. Taki tekst pozostaje na potrzeby wewnętrzne i jest przydatny szczególnie, gdy chcemy powrócić do jakiejś persony po pewnym czasie, a nie do końca pamiętamy szczegóły.

Ćwiczenie kreatywności

Chatboty i asystenci AI to możliwość prowadzenia naturalnych rozmów ze sztuczną inteligencją. Zasadniczym plusem jednak takich rozmów jest fakt, że są one symulowane, przez co można je prowadzić bez przerywania procesu twórczego. Może to brzmieć dziwnie, ponieważ w jaki sposób nie przerywając procesu twórczego, można odbyć rozmowę. Ma to jednak związek z zasadami życia społecznego.

Każda empatyczna osoba chce prowadzić rozmowę z drugim człowiekiem w taki sposób, aby była ona satysfakcjonująca dla obu stron. Przerwanie pisania po to, aby porozmawiać z człowiekiem wymusza mocną koncentrację na kwestiach związanych z relacją, jej specyfiką i potrzebami rozmówcy. Sztuczna inteligencja tych potrzeb nie ma. Tym samym można spokojnie kontynuować proces twórczy podczas rozmowy z genAI. Chatbotowi nie będzie przeszkadzać, że w każdej chwili zadamy mu nagle pytanie w stylu: „jakie słowo opisuje to, że ludzie widzą w chmurach psy, koty, ludzkie twarze?”. Nie będzie miał też problemu z tym, że zakończymy rozmowę po otrzymaniu właściwej odpowiedzi. Mało z tego, część asystentów AI daje możliwość „perfidnego” przerwania generowania treści, gdy poczujemy, że jesteśmy usatysfakcjonowani odpowiedzią. Jednocześnie jeżeli proces generowania treści w przypadku chatbota jest szybszy niż jej odczyt, to zwyczajnie możemy nie przerywać procesu, ale przeczytać 1/3 tekstu, jeżeli to nam wystarczy. Gemini od Google daje też opcję skrócenia tekstu, co ułatwia zapoznanie się z treścią w krótkim czasie.

Z asystentem AI można też rozmawiać w zasadzie o wszystkim. Na bieżąco zatem możliwe będzie zadawanie pytań, które uznamy za wzbogacające naszą kreatywność. W zależności od osoby tematy mogą być różne: kwiaty, miejsca, podróże, książki i cokolwiek przyjdzie nam do głowy. Każdy twórca z pewnością wie, że czasami inspirujące potrafią być bardzo proste symbole czy prozaiczna dyskusja.

Chcąc ćwiczyć swoją kreatywność i rozwijać się w zakresie pisania, z pewnością warto skierować uwagę na różnego rodzaju grupy samorozwojowe. W przypadku potrzeby chwilowego oderwania myśli od pisanego tekstu lub szybkiego wzbogacenia naszej kreatywności, chatbot lub asystent AI będą świetnym rozwiązaniem. Tym bardziej, że narzędzia AI są dostępne przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu. Można potraktować te dwie formy samorozwoju jako komplementarne, a każdy twórca znajdzie najlepsze zastosowanie dla swoich indywidualnych potrzeb.

Sztuczna inteligencja jako wsparcie rozwoju

Każdy indywidualnie dopasuje sposób wykorzystania genAI w swojej codziennej pracy z tekstem. Uważam jednak, że dość często mówi się o samym wspomaganiu pisania zasadniczej treści, podczas gdy sztuczna inteligencja może wspierać proces twórczy bez napisania ani jednego słowa powstającego tekstu. Moim zdaniem takie wykorzystanie chatbotów oraz asystentów AI często jest pomijane, a osobiście i na podstawie doświadczeń innych osób mogę stwierdzić, że ma ono sens. Warto spróbować, tym bardziej, że bezpłatnych narzędzi AI jest sporo: Gemini od Google, ChatGPT od OpenAI i Copilot Microsoft. Każde z tym rozwiązań radzi sobie dobrze z takimi zadaniami.

W przypadku tego typu wykorzystania genAI nie trzeba też obawiać się o bezpieczeństwo. W końcu użytkownik nie podaje żadnych istotnych informacji czy tajemnic. No chyba, że ktoś pisze powieść kryminalną i spróbuje zmusić chatbota do generowania tekstów, które mogą zostać odczytane jest rodzaj niewłaściwej treści lub przestępstwa. Nie wiem co się stanie i nie będę sprawdzać. Przypuszczam, że można spotkać się z odmową lub zakończeniem konwersacji. Niebezpieczne to nie będzie, ale może się zrobić nieco dziwnie. Twórcy narzędzi AI tego typu muszą dbać o bezpieczeństwo, więc wskazane jest, aby chronili asystentów AI przed potencjalnym ryzykiem.