Czy sztuczna inteligencja zastąpi artystów?
Generatywna sztuczna inteligencja (generative AI, genAI) potrafi przygotować teksty, obrazy, a także audio i wideo. Coraz częściej mówi się zatem o jej wykorzystaniu do tworzenia dzieł artystycznych. Warto zastanowić się, czy AI faktycznie może zastąpić artystów.

Sztuczna inteligencja to temat, który budzi ogromny niepokój w środowisku artystycznym. Problemy dotykają twórców zajmujących się różnymi dziedzinami sztuki. Dotyczy to kilku istotnych zagrożeń związanych z wykorzystaniem AI. Wśród nich warto wskazać:
- bezprawne wykorzystanie wizerunku (szczególnie aktorów) w filmach generowanych przez AI;
- wykorzystanie utworów do uczenia sztucznej inteligencji w zakresie grafik i tekstów;
- bezprawne tworzenie przez AI dzieł zależnych naruszających prawa autorskie autorów dzieł pierwotnych;
- obniżenie wynagrodzeń i utrata pracy przez artystów w wyniku zastępowania ich twórczości przez sztuczną inteligencję.
- Sztuczna inteligencja a kreatywność
- Sztuczna inteligencja – utwory pierwotne kontra dzieła zależne
- Efekty pracy sztucznej inteligencji – ocena kontra zatwierdzanie przez ludzi
- AI – praca w zespole kontra przetwarzanie prac wielu autorów
- Artyści sprzeciwiają się wykorzystaniu sztucznej inteligencji
- AI nie zastąpi twórczości artystów
- Krótka bajka autorstwa ChatGPT
Sztuczna inteligencja a kreatywność
Mówiąc o artystach, nie sposób pominąć kwestii dotyczących kreatywności. Problematyka definiowania wskazanego terminu i podejścia do źródeł kreatywnej twórczości jest stosunkowo skompilowana. Postrzegając kreatywność jako efekt ćwiczenia, możemy dojść do wniosku, że nie jest to cecha przypisania wyłącznie ludziom bazująca na wrodzonych predyspozycjach. Dostrzegając możliwość jej trenowania, postrzegamy ją jako umiejętność, którą z powodzeniem mogłyby nabyć algorytmy AI. To rozróżnienie na kreatywność definiowaną jako cecha lub umiejętność jest istotnym punktem do analizy możliwości tworzenia oryginalnych utworów przez sztuczną inteligencję.
W ramach działań kreatywnych można wskazać nie tylko innowacyjne pomysły, których nikt wcześniej nie wymyślił, ale także nowe zastosowania dla znany rozwiązań. Oznacza to, że wykorzystanie w nieoczywisty sposób tego, co znane, stanowi przejaw kreatywności. Takie podejście również może stać u podstaw przypisywania sztucznej inteligencji umiejętności kreatywnego generowania treści. AI uczy się bowiem konstruowania tekstów i grafik na podstawie utworów, które tworzą ludzie. Wykorzystuje zatem znane dzieła oraz zasady ich konstruowania do sporządzania nowych.
Sztuczna inteligencja – utwory pierwotne kontra dzieła zależne
Algorytmy AI uczą się generowania tekstów i grafik przy użyciu pewnych danych. Dane te pozyskiwane są w różny sposób. Przykładowo firma Adobe w toku szkolenia sztucznej inteligencji do zastępowania tła za pomocą wypełniania generatywnego wykorzystała własne zasoby ilustracji i zdjęć. Tym samym graficy otrzymują zapewnienie firmy, że tła generowane przez AI nie naruszają niczyich majątkowych praw autorskich. Wspomniane narzędzie tworzy bowiem grafiki na podstawie stockowych zasobów, do których Adobe posiada prawa majątkowe. W tym samym czasie Stable Diffusion Online – darmowa genAI do generowania grafik za pomocą sztucznej inteligencji – wykorzystało zasoby internetowe do nauki algorytmu. W takim wypadku nie można jednoznacznie określić ryzyka naruszenia praw autorskich poprzez wykorzystanie obrazu utworzonego przez takie AI. Należy bowiem pamiętać, że sztuczna inteligencja może wygenerować grafikę, która będzie stanowiła dzieło zależne. Jego wykorzystanie bez zgody autora dzieła pierwotnego może zakończyć się w sądzie.
Istotna jest zatem analiza, czy AI jest w stanie tworzyć utwory będące przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze – jak to definiuje ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli bowiem tworzy ona jedynie dzieła zależne, to możliwe jest naruszenie praw autorów dzieła pierwotnego, na podstawie którego powstała przeróbka, adaptacja czy opracowanie. Jeżeli jednak w toku generowania grafiki lub tekstu nie dochodzi do naruszenia praw innych autorów, to możliwe jest wykorzystywanie takich treści w ramach określonych przez licencję na daną aplikację czy program. Bardzo często dostawcy rozwiązań tego typu pozwalają na szeroki zakres wykorzystywania treści tworzonych przez sztuczną inteligencję. Jednocześnie przenoszą oni potencjalne konsekwencje prawne na osobę rozpowszechniającą grafiki i teksty powstałe z wykorzystaniem AI.
Efekty pracy sztucznej inteligencji – ocena kontra zatwierdzanie przez ludzi
Porównując efekty pracy artysty do treści generowanych przez sztuczną inteligencję, należy poruszyć także temat weryfikacji dzieła. W przypadku artystów ewaluacja efektów powiązana jest z przyjęciem utworu przez audytorium. Dotyczy to szerokiej publiczności, jak również krytyków i znawców w danej dziedzinie. Nie bez znaczenia jest fakt, że wielu artystów zostało docenionych pośmiertnie. Tym samym brak pozytywnej reakcji audytorium nie jest równoznaczny z negatywną oceną twórczości. Ta bowiem może cieszyć się ogromną popularnością w późniejszym czasie, o ile niesie za sobą odpowiednie przeżycia estetyczne, a także spełnia zasady charakterystyczne dla danej sztuki. Znane i cenione dzieła, pomimo pozornej subiektywności oceny, często spełniają bardzo rygorystyczne zasady dotyczące struktury i uporządkowania. Nie oznacza to, że artysta nie próbuje trafić w gusta potencjalnych odbiorców dzieła i że całkowicie pomija ich preferencje. Informacje zwrotne od audytorium mogą w istotny sposób wpływać na decyzje artysty, jednak nie można tutaj mówić o nadzorowaniu procesu twórczego przez szerszą publiczność.
Efekty pracy sztucznej inteligencji również są weryfikowane. Jednakże w tym wypadku mówimy nie tyle o ocenie, a o zatwierdzaniu przez ludzi wygenerowanych treści. Sztuczna inteligencja uczy się, bazując na utworach stworzonych przez różnych autorów, a następnie tworzy grafiki i teksty na zlecenie użytkowników aplikacji. Oznacza to, że nie może być mowy w tym wypadku o twórczym działaniu AI, która opracowuje własne dzieło z nadzieją, że zostanie ono docenione w późniejszym czasie. Jej zadanie polega na maksymalnym sprostaniu oczekiwaniom użytkownika. Ludzie wydają zatem polecenia sztucznej inteligencji, a następnie zatwierdzają efekt jej działania lub odrzucają. To natomiast staje się punktem wyjścia do kolejnych procesów. AI dopasowuje swoje działanie do informacji zwrotnych. Tym samym ludzie w pewnym sensie nadzorują proces generowania treści przez sztuczną inteligencję.
AI – praca w zespole kontra przetwarzanie prac wielu autorów
Praca kreatywna odbywa się nie tylko w ramach twórczości jednego artysty, ale także w zespołach. Dotyczy to szczególnie innowacyjnych projektów, które wymagają często multidyscyplinarnej współpracy. Sztuka wymaga niekiedy z zasady zaangażowania wielu ludzi, aby możliwe było uzyskanie odpowiedniego efektu. Przykładem mogą być spektakle teatralne, koncerty, filmy. Oznacza to, że artyści i twórcy wielokrotnie tworzą utwór poprzez współpracę. W takich sytuacjach istotny jest efekt synergii, wynikający z inspirowania się twórców zachowaniem innych członków ich zespołu.
Sztuczna inteligencja generuje treści, bazując na utworach wielu różnych artystów. Możliwe jest również utworzenie struktury komunikacji pomiędzy poszczególnymi algorytmami AI, aby każdy z nich przygotował odpowiednią część dzieła, przez co ostateczny efekt osiągnięty zostanie przez zespół złożony ze sztucznej inteligencji. Pytaniem otwartym pozostaje kwestia osiągania efektu synergii. Obecnie bowiem sztuczna inteligencja w procesie generowania treści wykorzystuje bazy służące do jej nauki. Na jej działanie wpływa polecenie, które może wygenerować algorytm AI lub człowiek. Nie można jednak zrównać komendy z inspiracją, chociaż jedno i drugie wywiera określony wpływ na proces twórczy. W przyszłości jednak i to może ulec zmianie, co oznaczałoby, że algorytmy będą mogły w pewnym stopniu inspirować do pracy inne algorytmy AI.
Artyści sprzeciwiają się wykorzystaniu sztucznej inteligencji
W ostatnich tygodniach szerokim echem odbił się strajk scenarzystów trwający od 2 maja, po którym rozpoczął się strajk aktorów (od 14 lipca). Artyści sprzeciwiają się bezrefleksyjnemu wykorzystaniu sztucznej inteligencji w procesie tworzenia filmów. Dotyczy to nie tylko ryzyka związanego z potencjalną redukcją miejsc pracy.
Prawdopodobnie współczesne algorytmy AI nie byłyby w stanie utworzyć scenariusza na miarę Oscara, jednak mogłyby przynajmniej wspomagać pracę przy kolejnym odcinku paradokumentu. Po odpowiednim procesie nauki sztuczna inteligencja mogłaby również usprawnić pracę nad scenariuszem do filmu. Popkultura wywarła mocny wpływ na branżę filmową, która stanowi skomplikowany przemysł, stawiający na rentowne produkcje. Z tej perspektywy wizja możliwości zredukowania liczby pracowników może wydawać się atrakcyjna dla producentów dbających o zysk. Powstaje jednak jedno zasadnicze pytanie: jakie treści powinny posłużyć do nauki tworzenia scenariuszy w toku rozwoju sztucznej inteligencji? W tym wypadku artyści słusznie obawiają się, że ich twórczość mogłaby zostać wykorzystana do budowania baz dla AI w powyższym zakresie, a tym samym pośrednio do redukcji miejsc pracy dla scenarzystów. Nie bez znaczenia jest również kwestia samorealizacji twórców, którzy zwyczajnie nie chcą być zmuszani do zastępowania pracy własnej tekstami generowanymi przez sztuczną inteligencję.
Z kolei aktorzy zwracają uwagę na zagrożenia związane z generowaniem deepfake i głosu przez AI. Już teraz skutecznie można wykorzystać nagrania, zdjęcia oraz wypowiedzi znanych osób do utworzenia fałszywego filmu, w którym zaprezentowana jest dana osoba, z głosem przypominającym jej własny i ruchem ust adekwatnym do wypowiadanych kwestii. W przypadku aktorów może to posłużyć do zmiany odegranych przez nich scen, co przyśpieszyłoby proces tworzenia filmów. Zamiast poświęcać dodatkowe dni zdjęciowe na tzw. dokrętki, można przerobić posiadany materiał i w ten sposób uzyskać pożądany efekt końcowy bez angażowania całej ekipy filmowej. Niestety medal ma zawsze dwie strony. Przyzwolenie na tego typu działania umożliwia przerabianie pracy twórczej aktorów. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której talent popularnej gwiazdy filmowej zostanie oceniony bardzo negatywnie przez krytyków tylko dlatego, że oryginalne sceny zostały całkowicie przerobione w postprodukcji przez sztuczną inteligencję. Co więcej, w jaki sposób należy przyznawać nagrody dla najlepszej aktorki lub najlepszego aktora, jeżeli na grę aktorską w istotny sposób wpłynęły algorytmy AI?
Ostatnie zagadnienie wiąże się także z problematyką bezprawnego tworzenia sfałszowanych filmów nie tylko z rozpoznawalnymi osobami. Deepfake to problem, który może dotknąć każdego. Opcja podmiany twarzy, wygenerowania głosu danej osoby i dopasowania ruchu ust do wypowiedzi w przyszłości może posłużyć również do przestępstw. Z pewnością jest to temat wymagający uregulowania prawnego tak, aby możliwa była ochrona dóbr osobistych oraz przed potencjalnymi wyłudzeniami czy oszustwami.
AI nie zastąpi twórczości artystów
Sztuczna inteligencja już teraz z powodzeniem tworzy teksty, grafiki czy ścieżkę dźwiękową. Może tym samym wspomagać proces twórczy. Czy to oznacza, że w przyszłości zastąpi artystów? Z pewnością nie. Nawet jeżeli algorytmy AI lub AGI będą zdolne do tworzenia dzieł na równi z wybitnymi artystami, to nie będzie wykluczało możliwości twórczych ludzi. Problemem może być jednak popkultura i powiązany z nią przemysł. Nie ma co ukrywać, że nie każdy artysta będzie mógł liczyć na docenienie własnych utworów za swojego życia. Brak zainteresowania dziełami może przekładać się na problemy finansowe. Praca w ramach kultury popularnej, która trafia do szerszego audytorium i generuje wysokie zyski, to z pewnością ważny aspekt twórczości, szczególnie aktorów i scenarzystów. Często staje się też podstawą do utrzymania bardziej niszowej twórczości, która jest doceniana przez krytyków i znawców.
Nie może zatem dziwić fakt, że aktorzy i scenarzyści postanowili zawalczyć o uporządkowanie kwestii związanych z wykorzystaniem AI w filmach. Część z ich postulatów dotyczy nie tylko kwestii finansowych, ale także bezpieczeństwa. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wykorzystanie sztucznej inteligencji do tworzenia treści deepfake jest niebezpieczne dla każdego z nas. Może się bowiem okazać, że kilka zdjęć wystarczy do przygotowania sfałszowanego filmu prezentującego dowolną osobę w nie najlepszym świetle. Przy wysokim zaufaniu odbiorców do treści publikowanych w Internecie możliwe jest oczernienie nie tylko aktorów. O ile udowodnienie modyfikacji w sądzie może zakończyć się powodzeniem, o tyle próba sprostowania nieprawdziwej informacji to niezwykle karkołomne zadanie. Profilowanie przez algorytmy użytkowników portali społecznościowych i wyszukiwarek przyczynia się do powstawania baniek filtrujących. W efekcie internauci wielokrotnie nie mają nawet szans na zetknięcie się z informacjami prezentującymi opinię wszystkich stron. Sprostowanie treści deepfake może do nich nigdy nie dotrzeć.
Krótka bajka autorstwa ChatGPT
Na koniec warto spojrzeć na treści, które w tej chwili potrafi generować ChatGPT. Poniżej opublikowano tekst autorstwa wskazanej sztucznej inteligencji o psie z łatą na lewym uchu i dwiema na ogonie.
Tytuł: Przygoda Pieska Plamki
„Był sobie mały piesek o imieniu Plamka. Jego lewe ucho zdobiła duża, czarna łata, a ogon miał dwie białe plamki, jak dwie radośnie machające piłki.
Plamka mieszkał z przyjaznym stadem owiec na malowniczym wiejskim podwórku. Pomagał owcom pilnować stada i zawsze sprawiał, że dni były pełne radości.
Jednego dnia, gdy słońce świeciło jasno na niebie, Plamka postanowił wyruszyć na małą przygodę. Przemierzał zielone pola, bawiąc się wesoło w trawie. Nagle usłyszał dźwięk dobiegający z lasu.
Odwaga wypełniła serce Plamki, gdy postanowił odkryć źródło tajemniczego dźwięku. Wkrótce dotarł do skraju lasu, gdzie zobaczył malutkiego jeżyka, zatkniętego między gałęziami.
Z łatą na lewym uchu, Plamka był gotów pomóc. Z delikatnością i starannością, udało mu się uwolnić jeżyka. Malutki jeżyk był bardzo wdzięczny i obiecał pomóc Plamce w dowolny sposób.
Od tego czasu, Plamka i jeżyk stali się najlepszymi przyjaciółmi. Razem odkrywali tajemnice lasu, wspólnie świętowali radosne chwile i nigdy nie zapominali o tym, jak ważne jest dzielenie się pomocą i miłością.
Tak więc, piesek Plamka z łatą na lewym uchu i dwiema na ogonie zyskał nie tylko urok zewnętrzny, ale także serce pełne przyjaźni i dobra. Jego przygoda pokazała, że czasem nawet najmniejsze stworzenia mogą mieć największe serca”.


